Net billing, czyli opłacalna instalacja fotowoltaiczna po 1 kwietnia 2022

07 maj 2022 | Tomasz z Bisona

Klienci zainteresowani instalacją fotowoltaiczną mogą czuć się przytłoczeni ilością informacji, które dotyczą ostatnich zmian regulacji prawnych. Chcemy wyjść im naprzeciw. W tym artykule tłumaczymy obecne warunki korzystania z instalacji fotowoltaicznej z uwzględnieniem wprowadzonego 1 kwietnia 2022 nowego sposobu rozliczenia – net billingu. Rzetelnie przybliżamy podstawy, czynniki wpływające na inwestycję i decydujące detale.

Nadwyżki prosumenta – podstawa rozliczeń

Zanim opiszemy fotowoltaikę w świetle aktualnego systemu rozliczeń prosumenta z operatorem sieci dystrybucyjnej warto wytłumaczyć dwie kwestie:

  • Kim jest prosument?
  • O jakie rozliczenia chodzi? 

Kim jest prosument? To właściciel fotowoltaiki, który energię elektryczną konsumuje (jak każde gospodarstwo domowe) i produkuje (jak każde gospodarstwo domowe z fotowoltaiką). 

Rys.1 Kim jest prosument?

Drugie pytanie – o rozliczenia – wymaga wprowadzenia. Przyjrzyjmy się zatem trzem scenariuszom dla prądu wyprodukowanego i konsumowanego przez prosumentów. 

Energia wytworzona = Energia potrzebna

  • Jest weekendowe południe, więc instalacja generuje prąd, a domownicy sprzątają dom, robią pranie i ładują samochód elektryczny. 
  • Bilans energetyczny jest zerowy.
  • Prosument ma dokładnie tyle prądu, ile potrzebuje, więc jest niezależny energetycznie.
  • Prosument nie płaci za zużywaną energię ani złotówki. Nie potrzebne są żadne rozliczenia z siecią dystrybucji.

Energia wytworzona < Energia potrzebna

  • Jest noc, więc instalacja nie generuje prądu, a domownicy prowadzą nocne życie korzystając z energii. 
  • Bilans energetyczny jest ujemny.
  • Prosument ma mniej własnego prądu niż potrzebuje, więc wspiera się zasilaniem z sieci dystrybucyjnej – pobiera energię.
  • Prosument płaci za pobieraną energię. Na koniec miesiąca rozliczy się na podstawie umowy z dostawcą prądu.

Energia wytworzona > Energia potrzebna

  • Jest słoneczny dzień – instalacja generuje prąd, ale domownicy są poza domem.
  • Bilans energetyczny jest dodatni.
  • Prosument ma więcej prądu niż potrzebuje, więc nadwyżka odpływa do sieci. Ta energia – zgodnie z prawami fizyki – nie znika, a wpływa do najbliższego odbiornika, który go potrzebuje. Na przykład do sąsiada, który kosi trawnik.
  • Prosument powinien otrzymać na koniec miesiąca rekompensatę za wprowadzoną energię do sieci na określonych zasadach.

Jak widzimy powyżej, system rozliczenia prosumentów – ten, który uległ w ostatnim czasie zmianom – jest najistotniejszy w sytuacji z ostatniego scenariusza. Do tej pory – przy takim scenariuszu – opisane nadwyżki produkcji energii rozliczane były w systemie nazywanym net-meteringiem. Od 1 kwietnia 2022 roku zastąpiła go nowa procedura – net billing. Przyjrzyjmy się rzetelnie jak wygląda nowy sposób rekompensowania prosumentowi energii, którą wprowadził do sieci.

Net billing – system rozliczeń

Net billing – rozumiejąc już kwestię nadwyżek prosumenta – da się wytłumaczyć w trzech zwięzłych zdaniach. Polega on na tym, że nadprodukcja właściciela fotowoltaiki wyceniana jest na rynku energii. Ta wycena stanowi podstawę do przypisania środków finansowych na wirtualne konto właściciela fotowoltaiki. Takie wirtualne pieniądze z nadwyżki produkcji prosument może wydać na energię, gdy tej wytworzonej będzie mniej niż tej potrzebnej (np. w nocy lub pochmurną zimą).

Ten z zasady prosty mechanizm z powodzeniem funkcjonuje od lat w krajach, w których rynek fotowoltaiki jest już silnie rozwinięty, np. w Niemczech. Czemu zatem tak wiele zamieszania wokół tego tematu? O pozornym skomplikowaniu decydują detale, które wyjaśnimy w dalszej części artykułu w przejrzysty sposób:

  • etapy wdrażania net-billingu
  • niewykorzystane środki na wirtualnym koncie
  • koszt dostaw energii a koszt prądu
  • koszt zakupu a zysk ze sprzedaży
  • opłacalność autokonsumpcji
  • dobra okazja na decyzję

Trzy etapy net billingu

Z uwagi na fakt, że do tej pory rozliczenia nadwyżek funkcjonowały w inny sposób, aktualny system wdrażany będzie w trzech etapach.

Rys. 2 Etapy wdrażania net-billingu.

Poniżej opisujemy każdy z etapów.

Okres przejściowy net billingu

  • Dotyczy prosumentów, którzy zgłoszą instalację pomiędzy 1 kwietnia 2022 a 30 czerwca 2022. 
  • Do końca czerwca będą oni rozliczać nadwyżkę w systemie opustów. To znaczy, że za 1 kWh wprowadzoną do sieci będą mogli odebrać 0,7 lub 0,8 kWh – w zależności od wielkości instalacji.
  • Na koniec 3-miesięcznego okresu przejściowego pozostała nadwyżka energii zostaną rozliczone według średniej ceny miesięcznej z czerwca 2022 roku.
  • Z dniem 1 lipca 2022 r. rozliczać się będą w formie net billingu opartego o RDN (patrz poniżej)

Net billing oparty o RDN

  • Dotyczy prosumentów, którzy:
    • zgłoszą instalację po 1 lipca 2022
    • zgłosili instalację pomiędzy 1 kwietnia 2022 a 30 czerwca 2022 i ich okres przejściowy minął
    • zgłosili instalację przed 1 kwietnia 2022 i chcą przejść na aktualny system rozliczeń
  • Nadwyżka produkcji wyceniana będzie na rynku energii w oparciu o średnią ważoną cen z Rynku Dnia Następnego (https://tge.pl/energia-elektryczna-rdn) z poprzedniego miesiąca kalendarzowego
  • Na tej podstawie zebrane środki za sprzedaż właściciele fotowoltaiki będą przeznaczać na zakup prądu

Net billing oparty o ceny godzinowe

  • Zacznie funkcjonować od 1 lipca 2024
  • Dotyczy prosumentów z net billingiem
  • Nadwyżka produkcji wyceniana będzie na rynku energii w oparciu o ceny godzinowe z Rynku Dnia Następnego (https://tge.pl/energia-elektryczna-rdn)
  • Na tej podstawie zebrane środki za sprzedaż właściciele fotowoltaiki będą przeznaczać na zakup prądu

Wirtualne konto prosumenta 

Decydując się na fotowoltaikę po 1 kwietnia 2022 roku warto zapoznać się z kwestią wirtualnego konta prosumenta. Dlaczego? Po pierwsze przyszły właściciel instalacji powinien zrozumieć, że wraz z nią staje się nie tylko konsumentem energii, ale małym producentem. Swoje środki ze sprzedaży wyprodukowanej energii zgromadzi właśnie na tym koncie. Jako konsument dalej nabędzie prąd za cenę zagwarantowaną w umowie z dostawcą energii, a regulowaną przez Urząd Regulacji Energetyki. Natomiast jako producent będzie operować na cenach, które reguluje rynek producentów. 

Jak ten szczegół wpływa na wybór prosumenta? Prosument przed projektowaniem instalacji powinien omówić ten temat ze swoim wykonawcą. Poznać zasady kształtowania się cen na rynku energii i mieć świadomość czynników, które będą na nie wpływać.

Kolejna rzecz, której należy się przyjrzeć to 12-miesięczny “okres ważności” nadwyżki. Znaczy to, że jeżeli nie zostanie ona wykorzystana w tym okresie, to dostawca energii zwróci nadpłatę tylko w wysokości 20% wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w miesiącu kalendarzowym, którego dotyczy zwrot nadpłaty. 

I ponownie – w jaki sposób dotyczy to prosumenta? W taki, że właściciel fotowoltaiki powinien zadbać o taki dobór instalacji, w którym nadwyżka zostanie rzetelnie zaplanowana. Intuicyjne przewymiarowanie instalacji (z nadzieją na ogromne zyski z jej sprzedaży) skończy się porażką inwestycyjną z uwagi na niekorzystne warunki zwrotów.

Koszt dostaw energii vs koszt prądu

Fotowoltaika to atrakcyjna forma inwestycji. Aby jednak przebiegła zgodnie z planem trzeba się do niej przygotować. To nic trudnego, jeśli doradca lub wykonawca instalacji wspierają nas na każdym etapie. Jeżeli takiej możliwości nie mamy lub chcemy dokładniej zrozumieć tę inwestycję, to warto wiedzieć za co właściwie płacimy dostawcy energii.

Sumę, którą widzimy na rachunku, kształtuje wiele składników poza wyłącznym kosztem energii. Ponosimy również inne opłaty, takie jak koszty dystrybucji, opłata przesyłowa stała, zmienna, OZE, mocowa, czy abonamentowa.

Rys. 3 Cena energii w taryfie G11.

Dlaczego jest to ważne dla przyszłego prosumenta? Ponieważ musi mieć on świadomość, że analizując zapotrzebowanie na prąd potrzebne do projektu instalacji, musi wziąć pod uwagę wszystkie składniki kosztów, również te niezależne od czynników kształtujących koszty energii. Wykonawca, który jest dobrym doradcą powinien przedstawić ten szczegół przy projektowaniu fotowoltaiki dla przyszłego prosumenta.

Koszt zakupu a zysk ze sprzedaży

W nawiązaniu do poprzedniego ustępu warto przypomnieć, że rozliczenie za nadwyżki prosumenta dotyczy tylko energii. Prosument nie zarabia na dystrybucji, mimo że do niej doprowadza. Dlatego następny aspekt do uwzględnienia przy projektowaniu instalacji to świadomość różnicy w tym za co prosument dostaje pieniądze, a za co płaci. Prosument zarabia na czystej energii nadwyżkowo wprowadzonej do sieci, a ponosi koszty tej pobranej oraz jej dystrybucji.

To znaczy, że jeżeli chcemy dobrze oszacować potrzebną instalację, musimy włączyć do obliczeń więcej niż tylko bilans energetyczny prosumenta. 

Musimy mieć też świadomość tego, że energię sprzedawać będziemy po cenach zmiennych i kształtowanych rynkowo, a zakupimy po regulowanych przez Urząd Regulacji Energetyki. To znaczy, że zdarzać się będą sytuacje, gdy będziemy sprzedawać po cenie zmiennej (przykładowo powodowane przez nagłe wzrosty podaży prądu), a kupować po zakontraktowanej stawce. Dla prosumenta oznacza to potrzebę większej ostrożności w tworzeniu predykcji co do okresu zwrotu. Pomocne będzie też dobranie takiego partnera do tej inwestycji, który posiada odpowiednią wiedzę.

Powyższa sytuacja zmieni się również w dniu, w którym ceny energii zostaną „uwolnione” od regulacji – na dziś jesteśmy już jednym z ostatnich krajów w Unii Europejskiej, gdzie gospodarstwa domowe korzystają z grup taryfowych. A przedstawiciele operatorów sieci apelują do rządu o możliwie szybką zmianę w tym zakresie. Uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych będzie ważnym krokiem do wyrównania cen zakupu i sprzedaży.

Rys. 4 Zakup i sprzedaż energii – net-billing.

Warto tutaj nadmienić, że na rynku w ostatnim czasie powstają spółki obrotu energią, które są nastawione na obsługę prosumentów. Są to sprzedawcy energii, którzy minimalizują potencjalną fluktuację – pozwalają kupować i sprzedawać energię na jasno określonych zasadach. To może zwiększyć precyzyjność analizy inwestycji w fotowoltaikę. Rzetelną analizę i weryfikację dostępnych ofert planujemy zaprezentować po zapoznaniu się ze szczegółowymi warunkami dostępnych umów.

Autokonsumpcja

Przedostatni szczegół – choć według nas najistotniejszy – na który warto zwrócić uwagę to kwestia autokonsumpcji energii elektrycznej. Dlaczego to tak ważne? Ponieważ niezależnie od systemu rozliczenia to zawsze najbardziej opłacalna metoda korzystania z prądu.

Co to jest autokonsumpcja? To sytuacja, w której wytwarzana energia z elektrowni fotowoltaicznej zużywana jest w całości na własne potrzeby. Idealną sytuacją jest moment, w którym nie potrzebujemy pobierać prądu z sieci, bo nasza konsumpcja zrównoważona jest z produkcją. Na początku artykułu określiliśmy to scenariuszem, w którym “energia wytworzona = energia potrzebna”.

Dlaczego jest najbardziej opłacalna? Ponieważ minimalizuje korzystanie z prądu z sieci, który – nawet gdy jest bilansowany produkcją – zawiera dodatkowe opłaty dystrybucyjne. 

Dlaczego jest tak mało popularna? Po pierwsze nie jest prosta w osiągnięciu, a po drugie wymaga większej inwestycji na początku. W związku z tymi dwoma przyczynami nasze państwo aktualnie promuje ją przez program Mój Prąd 4.0, o czym piszemy w tym artykule.

Jak zostać (auto)konsumentem energii elektrycznej? Maksymalizować zużycie w czasie, gdy produkujemy energię:

  • wszystkie energochłonne działania w naszym domu przenieść na moment największego nasłonecznienia – od 10 do 14,
  • stosować inteligentne rozwiązania, które w zautomatyzowany sposób uruchomią “prądochłonne” procesy w momencie, gdy słońce zwiększy naszą produkcję,
  • zainstalować magazyny energii i ciepła, które obsłużą nasze zapotrzebowanie energetyczne po zachodzie, kiedy fotowoltaika przestaje pracować.

Autokonsumpcja doskonała w okresach rocznych jest dzisiaj praktycznie niemożliwa. Dzisiejsze magazyny energii nie zachowają energii latem na miesiące zimowe, kiedy bywa, że tygodniami nie widać słońca. Możliwe jest jednak zaprojektowanie instalacji tak “autokonsumpcyjnej”, aby określić pewny termin zwrotu z inwestycji i wyraźnie skrócić jego czas. Dobra firma powinna zawsze przedstawić potencjalnemu prosumentowi scenariusz uwzględniający ten model funkcjonowania instalacji.

Rys. 5 Od własnej produkcji do samowystarczalności.

Ponad wymienione korzyści warto dodać, że autokonsumpcyjne gospodarstwa są mało inwazyjne dla środowiska, ponieważ ograniczają zużycie infrastruktury elektrycznej i uzupełnianie niedoboru energii ze źródeł konwencjonalnych. Takie obiekty bilansują się energetycznie w sposób lokalny.

Dobra okazja do decyzji

Nasze wieloletnie doświadczenie pozwala nam wnioskować o jeszcze jednej kwestii – okazja na tak atrakcyjną inwestycję w rozbudowany system fotowoltaiczny może się już nie powtórzyć. Zakres wsparcia, które aktualnie oferuje nam program “Mój Prąd 4.0” jest duży – wynosi ponad 20 000 złotych bezzwrotnej dotacji, jeśli zdecydujemy się na system stawiający na wysoką autokonsumpcję. Osoby fizyczne mogą nadal skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej, która pozwala odliczyć inwestycję od podstawy opodatkowania, co stanowi kolejną dużą oszczędność.

Dlaczego warto skorzystać z takiego wsparcia właśnie teraz? Ponieważ nie mamy pewności, że to wsparcie będzie dostępne za kilka lat. A musimy pamiętać, że nawet obecni prosumenci, którzy funkcjonują w systemie opustów (net-meteringu) swoje zasady rozliczeń mają gwarantowane jedynie na 15 lat. Po tym okresie również zmienią system rozliczeniowy na net-billing – czyli rozwiązanie zachęcające do poprawy współczynnika autokonsumpcji. Moment zmiany systemu rozliczeń z net-meteringu na net-billing warto zaplanować i przygotować do niego istniejącą instalację.

Czy fotowoltaika się opłaca? – podsumowanie

Fotowoltaika to bardzo dobra inwestycja. Należy jednak rzetelnie ją zaplanować. Nowy system rozliczeń jest opłacalny. Jednocześnie nasze państwo silnie zachęca do instalacji nastawionych na autokonsumpcję. Warto dlatego myśleć o tym przedsięwzięciu kompleksowo. Fotowoltaika staje się już rozwiązaniem fundamentalnym, takim samym jak strop czy instalacja wodno-kanalizacyjna. Należy pamiętać, że takie podstawowe elementy naszego budynku to przyszłe bezpieczeństwo naszego domu, rodziny i portfela.

Inwestycja w prąd ze słońca zwraca się, ale to na etapie planowania i projektowania decydujemy: kiedy i z jakim prawdopodobieństwem w tym konkretnym terminie. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na wydłużenie czasu zwrotu, to musimy zadbać o dobór kompetentnego wykonawcy. Takiego, który wykona prace instalatorskie w najwyższej jakości, ale przedtem dokładnie zaprojektuje instalację i dokona rzetelnych kalkulacji inwestycji, bo o jej powodzeniu decydują detale.